Z biegiem szyn
Archiwum   Echo prasowe   Publikacje   Linki   Kontakt

Wolna Droga - nr 2/2005

Karol Trammer
Proste pytanie...?

Ile pociągów pasażerskich w ciągu doby uruchamiają spółki Grupy PKP w ramach rozkładu jazdy 2004/2005? Takie pytanie we wtorek po południu wysłałem e-mailem do Biura Marketingu i Komunikacji Społecznej Centrali PKP SA, którego dyrektor pełni także funkcję rzecznika prasowego. Mówiąc szczerze, myślałem że odpowiedź nadejdzie następnego dnia. W końcu podstawowym zadaniem Grupy PKP jest uruchamianie pociągów, tak więc ich liczba powinna być powszechnie znana. Szczególnie w biurach zajmujących się współpracą z mediami. Jednak w środę wieczorem odpowiedzi jeszcze nie było. Tak samo było również w czwartek.
Dlatego około czwartkowego południa postanowiłem wysłać następnego e-maila z przypomnieniem, że wciąż czekam na odpowiedź na to z pozoru łatwe pytanie - ile pociągów pasażerskich w ciągu doby uruchamiają spółki Grupy PKP w ramach rozkładu jazdy 2004/2005? Niestety, nadal nikt z Biura Marketingu i Komunikacji Społecznej nie podejmował ze mną dialogu. Nie otrzymałem nawet informacji, czy mój e-mail został przeczytany i czy sprawą ktoś w ogóle się przejął. W końcu w piątkowe przedpołudnie postanowiłem zadzwonić do Centrali PKP SA. Przedstawiłem się i powtórzyłem moje pytanie. Osoba, która odebrała telefon skojarzyła, że niedawno takie pytanie rzeczywiście zostało przesłane. Niestety usłyszałem, że udzielenie na nie odpowiedzi jest praktycznie niemożliwe, bo tymi sprawami zajmują się cztery spółki przewozowe, a nie centrala. Kobieta, z którą rozmawiałem przez telefon poinformowała mnie także, że kopia mojego e-maila została wysłana do rzeczników spółek "PKP Przewozy Regionalne" i "PKP Intercity". Po odłożeniu słuchawki stwierdziłem, że jak nie miałem informacji o liczbie pociągów pasażerskich, tak nie mam jej nadal.
Postanowiłem więc wziąć sprawy w swoje ręce. Na stronie internetowej spółki "PKP Przewozy Regionalne" sprawdziłem w materiałach o rozkładzie jazdy, że spółka ta uruchamia 2986 pociągów regionalnych i 293 pociągi międzywojewódzkie. Następnie sięgnąłem do materiałów z konferencji prasowej spółki "PKP Intercity", z których wynikało, że "PKP Intercity" uruchamia 146 pociągów. Na koniec zostawiłem sobie najmniejsze spółki. Rzecznik prasowy trójmiejskiej "Szybkiej Kolei Miejskiej" od razu i bez zająknięcia powiedział mi, że SKM uruchamia 254 pociągi na dobę. Podobnie było z "Warszawską Koleją Dojazdową". Tu podczas rozmowy telefonicznej, trwającej nie dłużej niż pół minuty dokładnie poinformowano mnie, że "wukadka" prowadzi 123 pociągi w ciągu doby. I tyle. Teraz szybka matematyka, dodanie liczb i wychodzi, że spółki Grupy PKP uruchamiają 3802 pociągi. W piątek, około południa, po wyliczeniu tej magicznej liczby pociągów, napisałem jeszcze jednego e-maila do Biura Marketingu i Komunikacji Społecznej. Napisałem w nim, że informacja nie jest mi już potrzebna, bo sam się o nią zatroszczyłem. Po godzinie nadeszła odpowiedź, w której podano mi liczbę pociągów uruchamianych jedynie przez "PKP Intercity" - jakby to tylko ta spółka prowadziła pociągi pasażerskie...
Po całym tym zdarzeniu jedynie zastanawiam się, po co w ogóle niepokoiłem pracowników Centrali PKP SA odpowiedzialnych za komunikację społeczną? Wyobraźmy sobie jednak, że w podobnej sytuacji jak ja znalazłby się dziennikarz raz zajmujący się rolnictwem, raz modą, a raz - z przypadku - koleją. Czy jemu też chciałoby się dzwonić po rzecznikach kilku spółek Grupy PKP? Czy jemu też chciałoby się przeglądać strony internetowe i materiały pokonferencyjne? Raczej nie. Albo zrezygnowałby z pisania artykułu na temat kolei, albo wyssałby dane z palca. Pewnie dopiero wtedy, ktoś z Biura Marketingu i Komunikacji Społecznej, napisałby polemikę do jego tekstu, w której narzekałby, jak to niefachowo podchodzi się do problemów kolei...

 

Poprawki by FAQ 2007 faq64@o2.pl